Logo 7aab00bdf8f3f34e17a59fdb13705bc21d55f69cf4ce8be1ad961f3019de8e25

Ubezpieczenie niskiego wkładu - pierwszy pozew zbiorowy


2016-09-21

330 law2

Pierwszy w Polsce pozew zbiorowy grup kredytobiorców dotyczący wkładu własnego (UNWW) został przyjęty przez Sąd Okręgowy w Warszawie dnia 13 września. Miejski Rzecznik Konsumentów w Olsztynie, reprezentujący ponad 450 osób, domaga się zwrotu nienależnie pobranych opłat na UNWW przez Bank Millennium. We wspomnianym pozwie zaznaczono, że obciążenia finansowe z tytułu wymienionych polis nie były zgodne z prawem.

To, że złożony pozew w tej sprawie obejmuje roszczenie - modelowy przykład sprawy kwalifikującej się do rozpoznania w postępowaniu grupowym, sąd stwierdził już w ustnych motywacjach postanowienia o przyjęciu pozwu do rozpoznania i przychylił się w całości do argumentacji prawnej, która została zaprezentowana przez stronę składającą powództwo.

Na uwagę zasługuje również oddalenie przez Sąd Okręgowy wniosku banku, aby sprawę prowadzić przy zamkniętych drzwiach. Zasada jawności postępowania wyrażona w Konstytucji RP jest zasadę generalną i niezbędną dla utrzymania niezbędnego zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Brak jawności utrudniłby również osiągnięcie celu wytoczenia powództwa w postępowaniu grupowym.

Grupy kredytobiorców reprezentują prawnicy z kancelarii Drzewiecki Tomaszek. Według pełnomocników, słuszność opinii sądu nie budzi wątpliwości - zwłaszcza po wzięciu pod uwagę celu wprowadzenia do polskiego systemu prawnego instytucji pozwów grupowych. Dzięki nim łatwiej jest skorzystać z przysługującego prawa do sądu przy jednoczesnym usprawnieniu pracy sądu większej liczbie konsumentów.

Wspomniana kancelaria Drzewiecki Tomaszek przypomina, że niezależnie od przedmiotowego pozwu grupowego prowadzi w imieniu kredytobiorców kilkadziesiąt postępowań indywidualnych o zwrot opłat z tytułu UNWW. Do tej pory żadna z prowadzonych przez nią spraw dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie skończyła się wyrokiem niekorzystnym dla kredytobiorcy. Wiele rozstrzygnięć jest już prawomocnych, np. wyroki Sądu II Instancji w sprawach o sygn. akt: V Ca 1028/15, V Ca 1313/15, V Ca 2508/15, V Ca 3542/15 czy XXVII Ca 815/16.

Strona kancelarii Drzewiecki Tomaszek: www.dt.com.pl


Dług trzeba spłacić, ale po jakim kursie go przeliczyć?


2016-09-16

495 law1

Sprawy sądowe dotyczące tzw. frankowiczów (którzy domagają się unieważnienia umowy, odwalutowania jej lub zwrotu spreadu walutowego) pozostają nadal w większości nierozwiązane. Do tej pory zanotowano trzy wyroki, których efektem było unieważnienie lub odwalutowanie umów - wszystkie zapadły w pierwszej instancji. Z kolei najbardziej zaawansowany pozew zbiorowy "Nabitych w mBank" został cofnięty przez Sąd Najwyższy do apelacji. Jednakże pojawiła się jedna sprawa frankowa, która skończyła się prawomocnym wyrokiem dla klientki, a co najważniejsze, wyrok zapadł z udziałem Sądu Najwyższego. Sama sprawa nie dotyczy bezpośrednio odwalutowania kredytu, ale unieważnienia BTE.

Spór ten zyskał przydomek "sprawy szczecińskiej". Klientka mBanku po niespłaceniu kilku rat kredytu zażądała anulowania BTE, który został wystawiony. Według niej nastąpiło nieprawidłowe przeliczenie jej zobowiązań z franków na złote, co spowodowało wzrost sumy z 131 tys. franków (kwota z 2007 roku przy kursie 2,33 zł) do 306 tys. franków. w chwili wystawienia BTE, czyli w marcu 2013 roku, bank podliczył dług na 449 tys. franków. Podstawą zakwestionowania długu przez klientkę była zawarta w umowie kredytowej nieprecyzyjna klauzura, dzięki której bank ustalał kurs franka przy spłacie rat. Drugą kwestią był brak skutecznego powiadomienia klientki przez bank o zamiarze wypowiedzenia kredytu i nadchodzącej egzekucji. Wezwanie faktycznie zostało wysłane, ale na niewłaściwy adres. Bank również nie przeprowadził tzw. postępowania upominawczego.

Sąd w pierwszej instancji uznał, że kredyt został wystawiony prawidłowo, ale zaznaczył, że BTE nie powinien być podliczony ze względu na nieprecyzyjność klauzuli w umowie. w drugiej instancji sąd doszedł do wniosku, że wypowiedzenie umowy nie zostało przeprowadzone prawidłowo - sytuacja klientki gwałtownie się poprawiła. Po trafieniu sprawy do Sądu Najwyższego, ten oddalił kasację banku, co oznaczało, że wypowiedzenie umowy klientce, przeliczenie jej długu na złotówki i postawienie go w stan natychmiastowej wymagalności było poważną nieprawidłowością.

Jakie wnioski można wyciągnąć z tej sprawy? Co prawda, nie dotyczy ona bezpośrednio odwalutowania kredytu, ale stanowi postęp w sporze frankowiczów z bankami. Sąd Najwyższy w swoim wyroku nie podkreślał abuzywności klauzuli przeliczeniowej - twierdził, że nie ma sensu rozważać, czy BTE powinien być wystawiony na 400 tys. zł czy na 200 tys. zł, skoro... w ogóle nie powinien być wystawiony. Najważniejszym punktem dla sprawy problemów z kredytami walutowymi mają słowa Sądu, że sąd apelacyjny prawidłowo ocenił jako abuzywną klauzulę uzależniającą wartość długu klientki od kursów ustalonych dowolnie przez bank. Znaczącym gestem było dodanie (patrząc znacząco na prawników banku), że strony sporu powinny wziąć to pod uwagę przy próbach rozwiązania sytuacji. Sądzia powiedziała też, że ustalenia, ile pieniędzy jest winna bankowi klientka, nie leży w kompetencjach Sądu Najwyższego. Stwierdziła tylko, że dług istnieje i klientka powinna go spłacić - ale na jakich warunkach, to już zupełnie co innego. Dała jednak do zrozumienia, że na takich, które uwzględniają abuzywność klauzuli przeliczeniowej.

Podobno prawnicy mBanku w mowie kasacyjnej twierdzili, że Wysoki Sąd powinien zgodzić się na ustalenie zobowiązania klientki według kursu NBP, ale sąd słysząc to, ponoć popukał się w czoło. Stowarzyszenie frankowiczów interpretuje takie stanowisko jako potwierdzenie, że banki (ten konkretny oraz inne, które pożyczyły klientom według szwajcarskiej stopy procentowej) nie są uprawnione do wyliczenia kwoty zadłużenia klienta na podstawie klauzul waloryzacyknych i kursu ustalanego swobodnie przez siebie.

Podsumowując, Sąd Najwyższy w tej sprawie nie rozprawił się do końca z abuzywnością do końca. Dał z kolei mocny i wyraźny sygnał, że tą nieprawidłowość trzeba wziąć pod uwagę czytając umowę. Do tej pory zwycięsko wychodziły tylko banki, ale to jest pierwszy wyrok, który nie szkodzi, a wręcz pomaga frankowiczom. Pozostaje obserwować dalsze negocjacje mBanku dotyczące tego kredytu oraz pozostałe sprawy związane z długami walutowymi.


Po wielu oszustwach tracą klientów, czyli o działaniach Open Finance


2016-09-14

965 money5

Open Finance jest firmą, która odcisnęła "krwawe piętno" na polskim rynku doradców finansowych. Opanowała razem z Expanderem pośrednictwo w sprzedaży kredytów i planów systematycznego oszczędzania w modelu "klient za nic nie płaci".

Jednym z ich osiągnięć jest to, że określenie niezależny doradca finansowy zaczęto kojarzyć z dealerem banków, ubezpieczycieli i innych firm finansowych - inaczej, niż na cywilizowanych rynkach. To przecież "niezależni doradcy finansowi" pakowali klientów w kredyty walutowe, policy inwestycyjne i inne "superoferty" nie biorąc za nic odpowiedzialności, lecz prowizję i znikając. Drugą wpadką jest to, że ta "niezależność" była podważana z drugiej przyczyny - Open Finance należał do tej samej grupy kapitałowej co Getin Bank i często zdarzało się, że wspomnieni powyżej doradcy obsługiwali klienta w ten sposób, aby obciążyć go ofertą tego banku. Jedną ze stosowanych praktyk było "zapominanie" wysyłania wniosków kredytowych do pozostałych banków, aby oferta Getinu była bezkonkurencyjna.

Polacy zwracają uwagę na renomę i markę ludzi, którzy zajmują się ich finansami. Obserwując statystyki Open Finance wnioski są jasne. W pierwszym półroczu 2016 roku Open Finance - firma działa razem z pośrednikiem nieruchomościowym Home Broker, ubezpieczycielem Open Life i towarzystwem funduszy Open TFI - jest głęboko pod wodą, ma 42,5 mln zł straty netto. Ta suma wynika przede wszystkim z operacji księgowej, czyli zmiany sposobu amortyzacji (czyt. utraty wartości) bez danych kontaktowych potencjalnych klientów. Bez tego firma będąca swego czasu tytanem na rynku doradców finansowych miałaby ledwo 1,6 mln zł zysku za pół roku. To, że tak ogromna firma musi wydawać tak potężne pieniądze na szukanie klientów oznacza, że ci, których już obsłużyła, nie mają najmniejszej ochoty do niej wrócić.

Można wskazać ogromne różnice w zyskach w porównaniu z zeszłym rokiem. Wtedy Open Finance miał 6-8 mln zł kwartalnego zystku, ale w tym roku są głębokie straty wynikające zarówno z innego rozpisywania kosztów dotarcia do klienta, jak i z podatku bankowego (płaci go spółka ubezpieczeniowa Open Life - 13,7 mln zł), spadku sprzedaży produktów ubezpieczeniowych oraz planów systematycznego inwestowania. w 2014 roku firma kwartalnie sprzedawała produkty ubezpieczeniowe i inwestycyjne z regularną składką 10-14 mln zł i składką jednorazową 100-160 mln zł, z kolei w tym roku te kwoty wynoszą odpowiednio 3-4 mln zł i 60-70 mln zł. Tak ogromne straty są wynikiem utraty zaufania klientów, które można niełatwo odbudować.

Obecną strategią Open Finance jest redukcja sieci własnych placówek (w ciągu pół roku z 68 oddziałów zostało zaledwie 15) oraz zwiększanie liczby mobilnych punktów doradczych Open Direct, które są tańsze w utrzymaniu. Sieć klientów zmalała o około 15% oddziałów, za to rośnie sieć współpracowników, którzy mają z Open Finance umowy o współpracy, ale nie są w tej firmie na payrollu. Drugim działaniem jest przesuwanie własnych pracowników na samozatrudnienie i zwiększanie udziału zewnętrznych partnerów w sprzedaży produktów finansowych. Tego typu posunięcia mogą skończyć się pogorszeniem jakości obsługi, którą firma przecież najbardziej promuje.

Po tym całym zamieszaniu dziś Open Finance funkcjonuje prawie wyłącznie tylko dzięki kredytom hipotecznym, gotówkowym i usługom nieruchomościowym Home Broker. Pytanie brzmi, czy utrzyma się dalej i w jakim stanie?


V Runda MoneyWell Investment Kager Super Rally ­ MultiClub 139 Edition ­ Lisia Góra, 2­-4 września 2016


2016-09-02

897 ulotka

Rajd w świetle jupiterów

Super Rally w Lisiej Górze!
Z prędkością światła – rajdówki, lasery i jupitery!
Loty na hopie „Rzędowskiego”!

Multi Club 139 bazą piątej edycji MoneyWell Investment Kager Super Rally! Drugi raz z rzędu największy klub dyskotekowy w okolicy będzie gościć rundę serii Super Rally.

Motocykle, quady, liczna stawka barwnie rywalizujących pojazdów SSV, cztery klasy aut terenowych i budzące podziw i respekt ciężarówki, zaczną od widowiskowego Odcinka Testowego w sąsiedztwie Multi Clubu 139. Zawodnicy będą także rywalizować w markowym pucharze Can­Am, a atrakcyjne nagrody funduje importer kanadyjskiej marki Taurus Sea Power. Pierwsza załoga wyruszy na trasę już w sobotę trzeciego września o 9.00.

W niedzielę natomiast rywalizacja rozpocznie tak jak w sobotę, a na godzinę piętnastą przewidziano uroczystą dekorację zwycięzców w poszczególnych klasach.

Drugi z odcinków lisiogórskiej rundy, podobnie jak w ubiegłym sezonie, będzie przebiegał w okolicy stadnin konnych z kultową hopą “Rzędowskiego”. Zapewne to miejsce będzie nie lada atrakcją dla liczne gromadzącej się gawiedzi i fotografików.

Jednym słowem, w  Lisiej Górze będzie się działo, a nad wszystkim pieczę sprawuje patronujący wójt, Arkadiusz Mikuła.

Szczegóły na stronie i facebook’u:
http://www.super­rally.eu/
https://www.facebook.com/super.rally4x4

Podziękowania dla Sponsorów i Partnerów imprezy: MoneyWell Investment, Kager, Gmina Lisia Góra, TAG Heuer, Taurus Sea Power, Can Am, iXXL Studio Reklamy Kielce, NTT System, Manta, Inflandia, Tubes International, Hotel Bania**** – Thermal & Ski, Terma Bania, Kotelnica Białczańska, 4×4 Terenowiec, JP Oils Eneos, Huta Szkła Zawiercie, Telecare S.A., KNF Team, Quersus, oponyquad.pl, MAXXIS, eopony4x4.pl, Hotel*** & Restauracja Wesoła, Knapmotor, Moto­ar, MercedesAutoCentrum.pl.


Spór frankowiczów z mBankiem - nowe zaangażowanie Prezesa UOKiK


2016-08-25

Frank1 7ec216ad078da738db3f673e773cba6092d41785b7ab75028845e38b41e4dbc3

W sporze frankowiczów z mBankiem zabrał głos dyrektor UOKiK, wydając tzw. istotny pogląd w tej sprawie. W czwartek do wiadomości zostało podane przez Urząd, że postanowienie, które jest zawarte w umowach i dotyczy powodów zmiany oprocentowania, jest niedozwolone i przez to może spowodować nieważność całej umowy.

W tej sprawie ostateczna decyzja należy do sądu.

Państwo, jako organizacja, powinno pomagać wszystkim swoim obywatelom, także tym, którzy znajdują się w trudnej sytuacji, tak jak frankowicze, i dawać im pomocną dłoń. Sytuacja frankowiczów nie wpływa tylko na samych frankowiczów, ale też na całą gospodarkę
- opisywał sytuację frankowiczów Prezes UOKiK Marek Niechciał, przedstawiając powody wydania tego poglądu.

Jest to pierwszy przypadek wydania tzw. istotnego poglądu w sprawie przez UOKiK. W kwietniu tego roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która właśnie dała taką możliwość. Istotny pogląd w sprawie to stanowisko, w którym Urząd może dzielić się z sądem swoją wiedzą. Nie jest on dla sądu wiążący.

Ten spór pomiędzy mBankiem a frankowiczami trwa od 2010 roku. W związku ze stosowaniem niedozwolonego postanowienia przez mBank, które zbyt ogólnie i nieprecyzyjnie określało powody zmiany oprocentowania, konsumenci w pozwie grupowym dochodzą odszkodowania.


Logo 7aab00bdf8f3f34e17a59fdb13705bc21d55f69cf4ce8be1ad961f3019de8e25
Logo 7aab00bdf8f3f34e17a59fdb13705bc21d55f69cf4ce8be1ad961f3019de8e25

Statystyki:

  • 470 przekazanych spraw do sądu
  • w tym 138 wyroki lub nakazy
  • 100% skuteczności w sprawach uprawomocnionych
  • zaufało Nam ponad 1000 klientów
  • ponad 9.516.000,00 zł kwoty spornej
  • z czego kupiliśmy 230 polis o łącznej kwocie 1.411.120,83 zł

Dowiedz się więcej


Wspierają nas:

Logo anuluj polise e7d2bf2f3928752acbe62158533fb51c73c200264bcaf98b839519173fdd2345 Anulujmandat 5f6329ec00bce84d78194086dae29c5b909019350986d62811c8f88cc0bff768 Anulujdlug cbd9b4fc2696f148e7f942e10ebaef4eb76b0a70e384287d854ed0392466217f